Czy wakacyjna miłość wytrzyma jesienną próbę? Tak myślą single o letnich znajomościach

Czy wakacyjna miłość wytrzyma jesienną próbę? Tak myślą single o letnich znajomościach

Czy myśląc o naszym letnim zauroczeniu lub słuchając o wakacyjnej miłości znajomych nie zakładamy z góry, że „fajnie było, ale się skończyło”? Czy nie uważamy, że wszyscy podchodzimy do wakacyjnych porywów serca z lekkim przymrużeniem oka, a może nawet wierzymy, że istnieje niepisana umowa, która zakłada, że wszyscy powinniśmy znać i przestrzegać „zasad letnich związków”? Ale czy faktycznie chcemy, by to „co zdarzyło się na wakacjach, zostało na wakacjach”? A może jednak miłości nie chcemy dzielić już na chwilówki i te z potencjałem na życie? Może uczucia wolimy rozróżniać, jako miłość prawdziwą i te, które nie warte są zachodu? Wraz z portalem randkowym MyDwoje sprawdzamy, czy według Polaków wakacyjny romans to wspaniały początek miłości na zawsze, czy raczej chcą oni oddzielać go grubą kreską od reszty roku i traktować jako sposób na wakacyjny relaks.

Prawdziwa miłość niezależnie od pory roku

Miesiące letnie sprzyjają zakochaniu. Słoneczne promienie powodują wyrzut endorfin, a falujące, lekkie sukienki kobiet dodają im seksapilu i pewności siebie, a panom – co nie budzi zdziwienia – energii i ochoty do nawiązywania znajomości. Urlop pozwala nam na relaks i pokazanie się z zupełnie innej strony nowym i starym znajomym. Jesteśmy wyluzowani, chętnie rozmawiamy, z naszych twarzy nie schodzi uśmiech. A to, że wyjeżdżamy i chętnie wychodzimy na imprezy, do pubów i restauracji czy nawet na spacery (i mamy na to zdecydowanie więcej czasu, nie tylko z racji urlopu, ale przede wszystkim z powodu dłuższego dnia i ciepłych wieczorów) sprzyja poznawaniu nowych ludzi. Nic więc dziwnego, że szczególnie wtedy mamy zwiększone szanse na poznanie tej wyjątkowej osoby. A kiedy to już nastąpi, poświęcamy jej gro czasu. Miłość kwitnie, bliskość pozwala na zacieśnienie więzi, jest nam razem cudownie, aż… nadchodzi koniec wakacji i co wtedy? Czy po prostu mamy na co liczyć? Nie martwmy się, koniec wakacji to wcale nie koniec uczuć. Aż 65% kobiet i 77% mężczyzn chce dać wakacyjnej miłości szansę i nie zgodzi się na to, by prawdziwy i szczęśliwy związek mógł rozpaść się tylko ze względu na kryterium czasu czy odległości. Zwłaszcza teraz, gdy ekspresowe połączenia mogą w kilka godzin przenieść nas nie tylko na drugi koniec Polski, ale też do innego kraju, nie chcemy rezygnować z tego co wyjątkowe i tak trudne do odnalezienia. Możliwości jakie daje Internet i telefonia sprawiają, że miłość możemy pielęgnować codziennie, a mobilność dotycząca zamieszkania i pracy, pozwoli na ułożenie życia we dwoje tak, by każda ze stron nie miała poczucia straty, ale raczej wiedziała, że może o wiele więcej zyskać we dwoje. To wszystko sprawia, że chcemy, by wakacyjna miłość trwała również jesienią, zimą i bez końca.

Wakacyjna miłość to sposób na życie

Niektórzy z nas uważają jednak, że cały rok należy pracować i zajmować się prozą życia, a wakacyjny romans to „nagroda”, która należy nam się w czasie urlopu. Inni natomiast nie wierzą, że uczucie, które rodzi się z dala od naszego miejsca zamieszkania, w szczególnych, sprzyjających temu okolicznościach, mogłaby mieć szansę na przetrwanie w naszej codzienności, więc zamiast podejmować wyzwanie, wolą oni zachować cudowne wspomnienia. Część po prostu stawia na dobrą zabawę i nie patrzy dalekosiężnie, uznając za pewnik to, że każdy z nas zakłada identycznie i wakacyjne związki traktuje lekko. Niestety, nie każdy z nas mimo takich założeń radzi sobie jednakowo z rozstaniem. Czasem wywołuje ono poczucie pustki, stany depresyjne, wyrzuty sumienia, a nawet zanik poczucia własnej wartości. Nie jest zaskakujące więc to, że gabinety terapeutów zapełniają się jesienią i to, co nazywamy jesienną melancholią, może być po prostu bolesnym wspomnieniem lata. Z badań MyDwoje, że 6% mężczyzn i 7% kobiet wakacyjną miłość uznaje za prawdziwą, ale nie pozwala sobie na jej kontynuację, niezależnie od stanu emocji i psychiki. Aż 16% pań i 9% panów uważa, że wakacyjna znajomość jest wyłącznie przygodą, więc drugiej strony od początku nie traktuje poważnie i nie wiąże z nią planów na przyszłość. Być może ta grupa, już na poziomie wyboru partnera, kieruje się tym założeniem i szuka osób, które również będą zainteresowane tą kategorią relacji, bo przecież taką szczerość nie każdy jest w stanie zaakceptować. Część z nas – 13% kobiet i 9% mężczyzn – nie jest w ogóle zainteresowana budzeniem uczuć w tym szczególnym czasie, nie dowierzając w powodzenie takiej znajomości, a dodatkowo uznając urlop za czas odpoczynku, a nie romansowania.

Miłość prawdziwa

Wakacyjny romans z happy endem? Czy miłość da się zamknąć w regułach i ograniczyć zasadami, porami roku i miejscem na mapie? Czy faktycznie tę prawdziwą możemy podzielić na chwilówki i stałe związki? Czy warto inwestować nasze uczucia w coś, co z góry jest na przegranej pozycji? Zdecydowanie nie powinniśmy zadowalać się byle czym, ale szukać tej najprawdziwszej, wyjątkowej miłości, która może trwać wiecznie i sprawiać, że nasze życie niezależnie od pory roku będzie niekończącymi się wakacjami.

 

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *